Strach przed życiem jest gorszy niż samo życie.


Muszę się Wam przyznać, że mimo tak krótkiego czasu uczestniczenia na zajęciach szkoły aktorskiej zdążyłam się już czegoś nauczyć. Udało mi się zaobserwować jak wiele dzieje się w naszych głowach co w realnym świecie nie ma najmniejszego odwzorowania. Moim prywatnym przykładem jest zachowanie z zajęć Techniki Alexandra, na której strasznie bałam się wyjść przed publiczność i po prostu bez ruchu stać minutę patrząc na moich obserwatorów. Widzieli mnie z przodu ale i również z  tyłu ponieważ stałam tyłem do ściany pełnej luster. Powiem Wam, że bałam się tego ćwiczenia jak ognia. Ponieważ żyłam z świadomością ,że przeraża mnie publika. Kiedy przyszła moja chwila (dodam ,że byłam ostatnia z możliwych bo liczyłam ,że się wymigam) wyszłam przed wszystkich i poczułam się zupełnie inaczej obserwowana niż jak byłam na miejscu obserwatora.  Zrozumiałam ,że to ludzie dają mi wielką siłę do działania. Patrzyli na mnie ja na nich i zrozumiałam ,że obrałam doby kierunek. Pytacie mnie czasem czemu mam bloga i czy to nie wynik próżności. Wydaje mi się ,że nie. Zrozumieniem samym dla mnie okazała się świadomości  siły drugiego człowieka. Pozytywni ludzie działają na mnie jak magnez!  Z jednej strony jestem chodzącym indywidualistą, natomiast z drugiej kocham ludzi i możliwość „bycia” chociażby na blogu z drugą osobom.